Linoryt Ewelina Szostakiewicz

Linoryt w warunkach domowych

Dzisiaj postaram się pokrótce opisać to, jak wykonać linoryt w warunkach domowych. Zakładam, że dla części osób jest to temat bardzo dobrze znany. Być może nawet z własnego doświadczenia. Wiem jednak, że niektórzy nawet nie do końca rozumieją czym właściwie jest linoryt. W związku z tym jestem pewna, że znajdzie się choć parę osób, które dzięki moim grafomańskim popisom, będą miały okazję nieco się dokształcić. Być może zdecydują się nawet na to, by samodzielnie wykonać linoryt.

Jakiś czas temu wspominałam o tym, że linoryt to jedna z bardziej popularnych tradycyjnych technik druku. Można wykonywać go bez posiadania profesjonalnie wyposażonej pracowni plastycznej. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że czasem tworzenie linorytu w warunkach domowych może wcale nie być łatwe i przyjemne. Zwłaszcza dotyczy to prac o większych formatach. Bez użycia prasy graficznej lub specjalnych wałków do rozsmarowywania farby, będzie to zadanie skomplikowane i bardzo czasochłonne. Mimo to uważam je za niezwykle satysfakcjonujące i zachęcam wszystkie zainteresowane osoby do tego, by choć raz spróbowały zmierzyć się z tym wyzwaniem. Samodzielne wykonanie linorytu może sprawić nam wiele frajdy i pozwolić na wyrażenie twórczej ekspresji.

linoryt w warunkach domowych projekt

Linoryt w warunkach domowych krok po kroku

Projekt

Wykonywanie linorytu zawsze powinno się rozpoczynać od stworzenia projektu. Nie lekceważmy tego etapu pracy, ponieważ to właśnie dobry plan zagwarantuje, że linoryt prezentować będzie się w sposób satysfakcjonujący. Czasem może się okazać, że stworzenie idealnego projektu zajmie nam wiele godzin. Nie zniechęcajmy się, próbujmy różnych technik i stylów. Wstępny szkic wykonać możemy zarówno w formie tradycyjnego rysunku jaki i za pomocą programu graficznego.

Nieco kłopotliwe może się okazać późniejsze przeniesienie projektu na płaszczyznę linoleum. Istnieje kilka sposobów na to, by zrobić to w sposób możliwie dokładny. Jednak moim zdaniem, w momencie tworzenia swych pierwszych linorytów, warto zdecydować się na to, by wybrany wzór zwyczajnie przerysować. Ja zazwyczaj szkic na linoleum wykonuję za pomocą dowolnego długopisu, który dodatkowo utrwalam warstwą zwykłego lakieru do włosów. Dzięki temu rysunek nie rozmazuje się w trakcie pracy.

Linoryt w warunkach domowych wycinanie wzoru

Wycinanie wzoru

Kolejnym etapem jest rycie (cięcie/dłubanie/żłobienie… nie oszukujmy jest to po prostu rżnięcie) wybranego wzoru. Z łatwością zadanie to wykonamy za pomocą specjalnych dłutek do linorytu. Kupimy je już za kilka złotych w niemal każdym sklepie plastycznym. Co ciekawe wybór dłutek nie jest zbyt szeroki. Czasem wydaje mi się, że na całym świecie istnieje tylko kilku producentów tego wyjątkowego przyboru. Podglądając czasem zagranicznych twórców (oczywiście tylko wirtualnie) widzę, że posługują się oni dokładnie tymi samymi narzędziami co ja.

Powinniśmy się zaopatrzyć przynajmniej w 2 dłutka o różnym kształcie i szerokości końcówek. Polecam zwłaszcza dłutko o najmniejszym dostępnym rozmiarze w kształcie litery „v” oraz nieco większe o półokrągłym zakończeniu. To pierwsze posłuży nam do wycinania drobnych detali, natomiast za pomocą drugiego szybko pozbędziemy się linoleum z większych płaszczyzn. Stanowczo odradzam zakup kompletu składającego się z jednego trzonka i kilku wymiennych końcówek. Nasza praca nie będzie przebiegać w sposób płynny, jeśli zmuszeni będziemy do tego, by co kilka chwil wykręcać końcówkę dłutka i instalować nową. Żłobienie wzorów w linoleum nie jest trudne, wymaga jednak zdobycia pewnej wprawy. Na początku pamiętajmy, by skupiać się nie tylko prawidłowym wycięci wybranych elementów, ale także na kwestiach bezpieczeństwa. Wbrew pozorom o poważne skaleczenie nie jest trudno.

linoryt w warunkach domowych farba

Nanoszenie farby

Gdy już się nam uda usunąć wszystkie zbędne fragmenty linoleum, to możemy zabrać się za nakładanie farby na płaszczyznę matrycy. Pamiętajmy, że jedynymi nadającymi się do tego celu produktami będą farby offsetowe, farby wodne do linorytu lub ewentualnie farby olejne. Chociaż moim zdaniem wyłącznie te pierwsze zagwarantować mogą w pełni satysfakcjonujące efekty. Farbę należy dokładnie rozprowadzić na całej powierzchni matrycy. Ważne by stworzyć równomierną i możliwie cienką warstwę. Najlepiej posługiwać się profesjonalnym wałkiem do linorytu, jednak gumowy odpowiednik z marketu budowlanego również sprawdzi się bardzo dobrze.

Ręczne wykonywanie odbitki

Gdy już uda się nam rozprowadzić farbę na powierzchni matrycy, to wystarczy tylko przyłożyć do niej papier odcisnąć i gotowe. Taa… jasne. Zwłaszcza jeśli wpadliśmy na genialny pomysł wykonania linorytu w rozmiarze większym niż największy stół w naszym domu i cały proces musimy przeprowadzać na podłodze. Po tym jak przyłożymy papier do nasmarowanego farbą kawałka linoleum, musimy już tylko (najlepiej kilkukrotnie) bardzo silnie docisnąć papier do matrycy.

linoryt w warunkach domowych odbitka

Od razu pozbądźmy się złudzeń, nie wystarczy, że dłonią przejedziemy po płaszczyźnie papieru. Nacisk musi być znacznie bardziej intensywny. Większość osób decyduje się na to, by za pomocą łyżeczki i wszystkich swoich sił odbić wzór. Chociaż istnieją również stworzone specjalnie do tego celu kości (słyszałam o drewnianych, chociaż głowy za to nie dam), które pozwalają nieco usprawnić cały proces. Ja wykorzystuję jakikolwiek zaokrąglony przedmiot, zazwyczaj jest to rączka jednego z moich dłutek. Metalowa łyżeczka zbyt szybko w moich dłoniach nagrzewa się i zwyczajnie parzy podczas pocierania o papier.

linoryt w warunkach domowych końcowy efekt

Gdy będziemy pewni, że cały wzór został starannie odbity możemy zdjąć papier z matrycy, poczekać aż wyschnie i cieszyć się z tego, że stworzyliśmy linoryt w warunkach domowych. Jednak pamiętajmy, że prawidłowe wykonanie odbitki to nie wszystko. Postarajmy się również o odpowiednie wyeksponowanie stworzonej grafiki. W końcu cała praca nabierze prawdziwego sensu, gdy nasz linoryt będzie zdobił jakieś ważne dla nas miejsce.

A tu możesz zobaczyć, jakie ja robię linoryty: portfolio

8 przemyśleń nt. „Linoryt w warunkach domowych”

    1. Możesz być pewna, że tak. Zerknęłam na opublikowane przez Ciebie prace DIY, są bardzo fajne i od razu zdradzają, że posiadasz w pełni wystarczające umiejętności manualne 😛

  1. Bardzo inspirujący wpis. Aż chciałoby się od razu spróbować 🙂 Ostatnie podejście do linorytu miałam w gimnazjum, ale nie dane było mi dokończyć pracy, bo koleżanka nie słuchała instrukcji, nie zachowała ostrożności i dość mocno się zraniła. Nasza nauczycielka po tym wypadku zdecydowała się nie wracać już na następnych zajęciach do pracy nad linorytem i przeszliśmy do czegoś innego.

  2. Bawiłam się w dłubanie w linorycie na zajęciach plastycznych, na które chodziłam przez parę lat… I faktycznie bez dobrego projektu nic nie wyjdzie, ale trzeba też bardzo pilnować przy dłubaniu – na przykład okazało się, że mój pająk w sieci, nad którym naprawdę dłuuugo siedziałam, ma tylko 7 nóg… 😀

  3. Ewelino, jestem pełna podziwu dla Twojego rzemiosła. Miło się czyta i czerpie wiedzę… Serdeczności od Katarzyny 🙂

  4. Podziwiam zapał i wykonanie. Ja niestety zarzuciłam jakiekolwiek handmade, odkąd poszłam na studia. Kiedyś babcia zaszczepiła we mnie haftowanie i może jeszcze kiedyś wrócę do DIY:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *