szoszo ładne obrazki

Ładne obrazki

Często słyszy się, że czyjaś praca jest płytka, pozbawiona treści. I rzeczywiście niejednokrotnie właśnie tak jest. Wiele rysunków, obrazów lub rzeźb jest co prawda ładnych, jednak nie cechuje ich absolutnie żadna inna dodatkowa wartość. Stanowią jedynie pozbawioną głębi estetyczną wydmuszkę. Zastanawiam się, czy krytyka tego typu twórczości jest czymś właściwym? Może ładne obrazki są nam w jakiś sposób potrzebne? Skoro okazują się być powszechnie tworzone, to być może spełniają jakieś istotne funkcje? Nie wiem.

Po co nam ładne obrazki?

Pewnie najlepiej byłoby, gdyby poza walorami estetycznymi wszystkie prace artystów posiadały istotny przekaz i głębię. W końcu nie przypadkiem mówi się o sztuce wizualnej jako o języku. Naturalne wydaje się, że język powinien nieść za sobą jakąś treść. Zastanawia mnie jednak skąd wzięło się przekonanie, że osoba posiadająca umiejętności plastyczne ma niejako w sposób automatyczny, potrafić tę treść tworzyć. Oznaczałoby to, że powinna ona posiadać jakąś ponadprzeciętną wiedzę na temat istotnych społecznie dziedzin życia. Mogłaby być specem z zakresu filozoficznych dylematów, klęsk krajów trzeciego świata, cierpień zwierząt rzeźnych lub już sama nie wiem czego. Jasne byłoby super, gdyby artyści posiadali gruntowną wiedzę na takie tematy, jednak jeśli tak nie jest, to czy powinni rezygnować ze swych twórczych działań.

Nie oczekujmy, że osoba, która spędziła setki lub nawet tysiące godzin na żmudnym i w gruncie rzeczy niezwykle monotonnym bazgraniu kredkami bądź farbami po kartkach, nagle stanie się mądrzejsza od innych. To po prostu tak nie działa. Tworzenie sztuki nie sprawia, że nasza wiedza staje się większa. Dlatego bardzo mnie irytuje, gdy artyści decydują się na to, by podejmować tematykę, na której się po prostu nie znają. W ten sposób pokazują jedynie swoją ignorancję i brak ogólnego wykształcenia.

Znacznie bardziej cenię osoby, które skupiają się chociażby na banalnej estetyce prac, niż te, które na siłę starają się tworzyć wielkie dzieła o ważnej treści. Często okazuje się bowiem, że artyści podejmując małe, z pozoru błahe tematy, są w stanie przekazać znacznie więcej wartościowych emocji, niż przeintelektualizowani twórcy pompatycznych dzieł. Myślę, że wartościowa sztuka nie musi być wcale tworzona przez genialnych artystów. Wystarczy, że jej autorami są zwyczajnie mądrzy i wrażliwi ludzie. A pozbawione treści ładne obrazki może nie stanowią dzieł o ogromnej wartości, jednak swoją obecnością właściwie nikogo nie krzywdzą. Dlatego nie warto marnować własnej energii na ich krytykę. Istnieje w końcu sporo znacznie bardziej istotnych problemów, na przykład to, że tak mało osób czyta książki 😉

13 przemyśleń nt. „Ładne obrazki”

  1. Obok ładnych obrazków występują w sztuce również „brzydkie obrazki”. Ich autorom, kontestującym sztukę popularną, wydaje się, że sama brzydota powoduje, że obrazek nabiera głębi i staje się nośnikiem estetycznych wartości. Nierzadko to działa i to właśnie oni są uznawani przez krytyków i część publiczności za „prawdziwych artystów” i otrzymują dotacje od państwa. Oczywiście nie chodzi tylko o malarstwo/rysunek, ale o każdy rodzaj działalności artystycznej.

    1. Naprawdę tak myślisz? Mnie wydaje się raczej, że brzydkie są najczęściej tworzone z jakiegoś powodu. Tak jak już pisałam sztuka to język, nie zawsze mówi o samych miłych i dobrych rzeczach. Gdy poruszany jest jakiś trudny temat, to czasem może się okazać, że najbardziej odpowiednią formą, będzie stworzenie pracy, która swoją estetyką nie będzie wpisywać się w powszechnie panujące standardy estetyczne.

      Chociaż faktycznie czasem może stać się tak, że jakiś twórca będzie tworzył „brzydkie” prace, tylko po to, by wywołać swego rodzaju skandal i w ten łatwy sposób zyskać na popularności. Mam jednak nadzieję, że artyści tego pokroju stanowią jedynie margines wszystkich twórców. 🙂

        1. Dzięki za komentarz. 🙂 Możesz mieć rację, że współczesna sztuka zawiera pewną część mało wartościowych elementów. Być może faktycznie jest tak, że to ja skupiam się po prostu na tych bardziej pozytywnych aspektach. Jednak na pewno nie zgodzę się z twierdzeniem, że kiedyś sztuka była lepsza, w ogóle lepsze czasy, a teraz nagle wszystko zaczęło schodzić na psy, artyści zgłupieli i swym poziomem intelektualnym sięgnęli bruku – a takie właśnie wrażenie odniosłam po przeczytaniu poleconego przez Ciebie tekstu.
          Zdaję sobie sprawę, że tym jednym komentarzem nie zdołam nikogo przekonać do mojej opinii. Mam jednak nadzieję, że to w jaki sposób dalej będzie rozwijał się ten blog. To jak uda mi się go naładować przykładami wartościowej sztuki współczesnej (zarówno ładnej, jak i tej nieco mniej urodziwej), będzie w sposób jednoznaczny pokazywać, że istnieje olbrzymie grono współczesnych artystów, którzy tworzą rzeczy ciekawe, mądre i potrzebne. 🙂

  2. Podziwiam osoby malujące, które za razem kryją w swoich pracach jakiś przekaz. Czasem nawet dobrze jeśli tego nie robią, bo obserwator może sam sobie wymyślić ,,historię” do tego 🙂

  3. Kiedyś używało się terminu „sztuki piękne”. Teraz mówi się tylko o „sztuce”. Coś w tym jest. Ja jednak wolę sztuki piękne. Chcę patrzeć na piękne obrazy, czyli takie, które są harmonijne, sprawia mi przyjemność patrzenie na nie. Sztuka, w której jest brud, jakiś ciężki przekaz itd jest jakąś formą wyrazu, która być może stoi intelektualnie wyżej, ale czasem jest to niestety tylko pseudointelektualizm, u którego podstaw leży ekshibicjonistyczna potrzeba bycia zauważonym. I równie często bywa zauważona głównie przez takich samych pseudointelektualistów.
    I nie żebym nigdy nie zastanawiała się co autor miał na myśli. Doceniam sztukę z przekazem, ale jeśli przekaz ma polegać wyłącznie na bulwersowaniu ekskrementami i spermą, to dla mnie to już przestaje być sztuką piękną, w której estetyka jest ważna.

  4. A ja się też zastanawiam, czy to nie jest tak, że później recenzenci nie dorabiają sobie ideologii do „zwykłego, ładnego obrazka”. Autor namalował coś bo taki miał pomysł, bez zbędnego myślenia o przesłaniu. Tak jak z wierszami, gdzie niby każde słowo ma znaczenie

  5. Uważam, że każdy z nas jest inaczej uwrażliwiony na otaczający nas świat i różnie postrzega różne rzeczy. Dla jednej osoby coś będzie wspaniałe, dla innej zwyczajne, czy zupełnie poprawne, a dla jeszcze innej brzydkie. Najważniejsze w tym wszystkim, moim zdaniem, jest to, by każdy potrafił znaleźć coś dla siebie i zrozumieć świat/sztukę, etc. na swój sposób. 🙂

  6. Pojęcie piekna jest względna. Ludzie żyją w pędzie. Dla wielu ładne są rzeczy proste, minimalistyczne, odarte z ozdób, czasem nawet karykaturalne w swoje brzuydocie. O gustach się nie dyskutuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *