Styl

I cóż z tego, że brak mi stylu?

Muszę przyznać, że jako twórcy brak mi stylu. Nie potrafię określić jakichś konkretnych cech, które wyróżniałyby i charakteryzowały moje artystyczne działania. Część z nich jest nawet całkiem spoko. Jednak ogólne wrażenie może nieco rozczarować, zwłaszcza jeśli ktoś twórczość plastyczną utożsamia z pewnego rodzaju estetyzacją przestrzeni. Moim wytworom z pewnością brak spójności i swoją obecnością wpływać mogą co najwyżej na zwiększenie chaosu wokół siebie. Nie sprawią, że świat stanie się piękniejszy, weselszy lub bardziej elegancki. A już z pewnością nie są one jednolite, tzn. czasem poszczególne elementy bywają podobne, śmiało mogłyby nawet tworzyć serię, ale dzieje się to raczej przypadkiem. Nie ze względu na chęć posiadania przeze mnie określonego spójnego stylu.

Nie uważam jednak, że faktem tym powinnam się martwić lub smucić. W końcu sporo jest ludzi, którym brak stylu. Nie ja pierwsza, nie ostatnia. Zresztą uważam, że to o czym teraz piszę wcale nie świadczy o mnie lub o mojej twórczości negatywnie. Wręcz przeciwnie, myślę, że to właśnie dążenie do posiadania tego wychwalanego na lewo i prawo stylu, jest nieco kiepskie.

Dążenie do posiadania własnego stylu sprawia, że wielu artystów ogranicza swój rozwój. Stają się oni mało twórczy, nieustannie powielają działania, która raz okazały się dla nich korzystne.

Czy to nie absurd, że często już młodzi artyści są przekonani o konieczności posiadania własnego stylu? Dzieciaki jeszcze nawet nie pokończyły wszystkich szkół, a już twierdzą, że powinni wykonywać prace w sposób odznaczający się estetyczną spójnością. Muszą sprawić, by ich dzieła stały się swoistą, rozpoznawalną marką, na tyle jednolitą, by każdy powstały element z łatwością można było dopasować do wykreowanej całości. A jeszcze lepiej, gdy nie tylko strona wizualna, ale także podejmowana tematyka ograniczy się raz na zawsze do jakiejś jednej wybranej dziedziny.

Jasne, być może z marketingowego punktu widzenia takie podejście jest słuszne. Ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zabiera się za tworzenie sztuki po to, by się wzbogacić. Istnieje przecież cała masa innych zajęć, które nadają się do tego znacznie bardziej. Rozsądny twórca powinien zdawać sobie sprawę, że jedynym pewnym skutkiem doskonalenia plastycznego warsztatu i pogłębianiem artystycznych umiejętności może być tylko i wyłącznie poprawiająca się jakość tworzonych dzieł. Oczywiście ewentualny prestiż lub sukces finansowy również może się pojawić, jednak wcale nie musi i często nie robi tego.

Jestem przekonana, że osoby przesadnie skupiające się w swej twórczej pracy na kreacji własnego, spójnego stylu popełniają błąd. W sposób bardzo nierozsądny odbierają sobie możliwość naturalnego rozwoju. Pozbawiają samych siebie możliwości uczestnictwa w niezwykle ekscytujących twórczych poszukiwaniach i eksperymentach, których efektem mogłoby być zdobywanie kolejnych warsztatowych umiejętności oraz pokonywanie intelektualnego zastoju.

O co chodzi z tym stylem artystycznym stylem?

W świecie sztuki istnieją zasadniczo dwie odmienne sytuacji, gdy wspominana jest kwestia stylu. W pierwszym styl jest po prostu jednym z terminów, wykorzystywanym do opisu zjawisk wchodzących w zakres badań historyków sztuki. Jest to nic innego jak zbiór charakterystycznych cech jakiegoś dzieła sztuki, świadczących o przynależności do danej epoki lub kierunku. Pojęcie rozumiane w ten sposób nie dotyczy poruszanych przeze mnie kwestii.

Styl, o którym postanowiłam napisać, to określenie dotyczące zbioru cech charakterystycznych nie dla dzieła, ale dla autora. Są to wszystkie te elementy, które wyróżniają twórczość danego człowieka. Nie odnoszą się do pojedynczych prac, ale do dorobku artystycznego jako całości. Styl utożsamiany bywa często z działalnością twórczą, jednak sądzę, że dotyczyć może właściwie każdej, niekoniecznie świadomej działalności człowieka.

Zabrzmi to jak totalny banał, ale ja naprawdę jestem przekonana, że jako ludzie jesteśmy w pewnym sensie wyjątkowi. Każdy z nas posiada jakieś konkretne, być może tylko nieco ukryte cechy, które wyróżniają nas spośród innych. W związku z tym również jako artyści nie musimy się starać stworzyć własnego stylu, bo jest to dla nas totalnie zbędne. Starajmy się by nasza twórczość była zwyczajnie warta uwagi. To wystarczy. Jeśli zaczniemy się przesadnie skupiać na tym, by wykonywać prace zgodne z jakąś wybraną z góry stylistyką, to co najwyżej doprowadzimy do tego, że staną się one nudne i mało autentyczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *