kazimierz malewicz

Kazimierz Malewicz – jak prawidłowo przetłumaczyć z cyrylicy?

W ostatnim poście wspominałam postać Malewicza. Wystukując na klawiaturze jego nazwisko przypomniałam sobie o pewnej lingwistycznej ciekawostce. Dziś chciałabym się nią z wami podzielić.

Jak tłumaczone są nazwy własne pierwotnie pisane cyrylicą?

Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale nazwiska osób wywodzących się z krajów, w których obowiązuje cyrylica, nie są zapisywane za pomocą alfabetu łacińskiego w sposób standaryzowany. Oznacza to, że na przykład nazwisko Malewicza będzie pojawiało się w nieco innej formie w tekstach tworzonych w poszczególnych językach, które wykorzystują łacinkę (alfabet łaciński).

Być może dla większości z was nie jest to żadna nowość. Jednak ja przez dłuższy czas nie zdawałam sobie z tego sprawy. Sytuacja ta jest dosyć zabawna, a często pewnie również nieco kłopotliwa. Przecież już sama wymowa nazw własnych w poszczególnych krajach bywa odmienna. Czasem różnice są na tyle duże, że uniemożliwiają bezproblemową komunikację. Jeśli dojdzie do tego odmienny sposób zapisu danego słowa, to prawidłowe zidentyfikowanie danej nazwy własnej może okazać się niemożliwe.  Powstaną różnego rodzaju nieścisłości, pomyłki, przeinaczenia i nadinterpretacje.

Większą część okresu studiów spędziłam na Słowacji. Jako że kierunek, w którym się kształciłam ściśle związany był z tematyką sztuk plastycznych, to niejednokrotnie miałam okazję uczestniczyć w różnego rodzaju zajęciach dotyczących historii sztuki oraz teorii kultury. Czasem w trakcie wykładów lub ćwiczeń wspominana była postać, któregoś ze znanych rosyjskich, ukraińskich lub bałkańskich twórców. niekiedy wzmianki na ich temat pojawiały się w wykorzystywanej przez nas literaturze. Fakt, że Kazimierz Malewicz stał się nagle Kazimirem Malevičom, był dla mnie całkiem zabawny. Okazało się też, że Wassily Kandinsky to Vasilij Kandinskij. Najsłynniejszą sowiecką rzeźbiarką nie jest już Wiera Muchina lecz Viera Muchinová.

Nie miałam problemu z rozpoznaniem poszczególnych postaci, zresztą nikt by chyba nie miał. W końcu język polski i słowacki są na tyle zbliżone, że ewentualne różnice w zapisie i wymowie nazwisk poszczególnych postaci nie były znaczące. Jedak zdaję sobie sprawę, że sytuacja osób, które na co dzień mają styczność z językiem mniej podobnym do naszego, może być nieco bardziej skomplikowana. Ciekawe jak nazwisko Malewicz zapisywane jest w Portugalii lub na Węgrzech? Jasne, mogę to sobie sprawdzić chociażby w Wikipedii. Jednak przecież występuje cała masa postaci mniej popularnych. Szczegółowe informacje na ich temat nie są dostępne w internecie. Nie można ich sobie tak po prostu wyguglować. Mimo to w pewnych okolicznościach znajomość prawidłowego sposobu zapisu ich nazwisk, może się okazać istotna.

18 przemyśleń nt. „Kazimierz Malewicz – jak prawidłowo przetłumaczyć z cyrylicy?”

    1. Wymowa nie jest ciężka, ale już sam zapis bywa zaskakująco trudny. Przykładem mogą być chociażby cztery różne znaki występujące w alfabecie, które służą do zapisywania dźwięku „i”. Sami Słowacy ledwo dają sobie radę z prawidłowym opanowaniem tej kwestii, dla cudzoziemców jest to rzecz raczej niemożliwa 😉

  1. Kiedys probowalam nauczyc sie j.rosyjskiego ale niestety przez zbyt duzo materialu w szkole odpuscilam sobie nauke cyrylicy :c Dlatego nie rozumiem nic a nic, haha!
    Ale szczerze uwielbiam rosyjskie nazwiska (czy tez ukrainskie) zapisane lacinskim alfabetem wydaja mi sie takie urocze! 😀

  2. Z cyrylicą miałem przyjemność spotkać się podczas zajęć z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego i nie wspominam tego za dobrze. Ćwiczenia zdałem, następujący po nich egzamin z fonetyki historycznej języka polskiego również, ale czy chciałbym do niej wrócić? Niestety, nie bardzo. Ciekawy post!

    1. Chociaż nie studiowałam polonistyki to legendy o trudnych do znania egzaminach z fonetyki i mi obiły się o uszy. Nie dziwię się, że po takich doświadczeniach chęć do nauki cyrylicy nieco słabnie 😀

    1. Tak, słyszałam, że to jeden z najtrudniejszych przedmiotów na polonistce i trzeba się było sporo natrudzić, żeby wynik egzaminu był pozytywny 😉

  3. Jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale faktycznie to ciekawostka 🙂 Teraz szukam w głowie nazwisk, które mogłyby brzmieć lub być zapisane zupełnie inaczej, nie do poznania w innych językach i jednocześnie zastanawiam się, jak obcokrajowcy mówiliby na mnie. Moje nazwisko w Polsce sprawia ludziom pewne trudności, może za granicą byłoby lepiej? 😉
    Swoją drogą, ja, będąc w Bułgarii, wolę oznakowania po bułgarsku, niż po angielsku, bo mimo, że angielski w miarę ogarniam, to jednak prościej mi przeczytać np. nazwy miast zapisane cyrylicą, mimo, że znam ją tak sobie 🙂

  4. Kiedyś nawet chciałam nauczyć się ogarniać cyrylickie litery, ale w sumie stwierdziłam, że zbędne mi to. Nazwiska, przynajmniej wg mnie powinny zostać niezmienne, a przynajmniej mam na myśli odmiany. Nie mówię tu w sumie o typowo cyrylickich czy np. Japońskich, gdzie jednak pisane łaciną ułatwia nam wymowę. Ale wiele razy spotkałam się, że ktoś odmienia nazwisko angielskie – mam na myśli końcówkę, gdzie nie powinno się.

  5. Wow, ciekawe. Dziś rozmawiałam z koleżanką – Ukrainką. W ramach lingwistycznych ciekawostek – przekleństwo u nas zaczynające się na literę „K” w ukraińskim ma dwa różne zapisy – w zależności od tego, czy oznacza kobietę lekkich obyczajów, czy jest zwykłym wykrzyknikiem, wyrażającym, hm.. frustrację ;). Pozdrawiam – filolożka Małgosia

  6. Nie zastanawiałam się wcześniej nad tym, ale w sumie ma to jakiś sens. Każdy tłumaczy po swojemu i raczej trudno byłoby to ujednolicić, skoro mamy tyle różnorodnych języków.

    Wersje słowackie rzeczywiście brzmią nieco śmiesznie, ale jest w tym wszystkim jakieś lingwistyczne piękno 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *