Blog jako pamiętnik, blog jako poradnik

Jakie są współczesne blogi? Czy wciąż jeszcze stanowić mogą rodzaj osobistego dziennika? Czy tworzenie treści, które będą przejawem własnej ekspresji, a nie próbą nawiązania kontaktu z odbiorcą ma sens? Blog jako pamiętnik wzbudza coraz mniejsze zainteresowanie, dlaczego? Czytaj dalej Blog jako pamiętnik, blog jako poradnik

Kazimierz Malewicz – jak prawidłowo przetłumaczyć z cyrylicy?

W ostatnim poście wspominałam postać Malewicza. Wystukując na klawiaturze jego nazwisko przypomniałam sobie o pewnej lingwistycznej ciekawostce. Dziś chciałabym się nią z wami podzielić. Czytaj dalej Kazimierz Malewicz – jak prawidłowo przetłumaczyć z cyrylicy?

I cóż z tego, że brak mi stylu?

Muszę przyznać, że jako twórcy brak mi stylu. Nie potrafię określić jakichś konkretnych cech, które wyróżniałyby i charakteryzowały moje artystyczne działania. Część z nich jest nawet całkiem spoko. Jednak ogólne wrażenie może nieco rozczarować, zwłaszcza jeśli ktoś twórczość plastyczną utożsamia z pewnego rodzaju estetyzacją przestrzeni. Moim wytworom z pewnością brak spójności i swoją obecnością wpływać mogą co najwyżej na zwiększenie chaosu wokół siebie. Nie sprawią, że świat stanie się piękniejszy, weselszy lub bardziej elegancki. A już z pewnością nie są one jednolite, tzn. czasem poszczególne elementy bywają podobne, śmiało mogłyby nawet tworzyć serię, ale dzieje się to raczej przypadkiem. Nie ze względu na chęć posiadania przeze mnie określonego spójnego stylu. Czytaj dalej I cóż z tego, że brak mi stylu?

Czy moda jest sztuką?

Czy moda może być sztuką? Wiele osób twierdzi, że tak i swoje zdanie uzasadnia na liczne sposoby. Moja opinia na ten temat nie jest jeszcze do końca sprecyzowana. Intuicja podpowiada mi, że oba wymienione kulturowe zjawiska posiadają bardzo wiele wspólnych elementów i być może nawet w pewnym stopniu wzajemnie się przenikają. Jednak w obecnej chwili nie potrafiłabym przekształcić zwykłego przeczucia w pozbawione wątpliwości twierdzenie Czytaj dalej Czy moda jest sztuką?

Josef Jankovič, wyburzenie rzeźby

Do niedawna myślałam, że jedyne co łączy sklepy Lidl ze światem twórczości plastycznej, to pojawiające się w ofercie tanie farby akrylowe i niewielkie płótna malarskie. Okazuje się jednak, że myliłam się znacząco… są przecież jeszcze pędzle. A tak na serio to w dzisiejszym artykule postaram się pokrótce opisać, jak to niemieckie spożywczaki wywarły wpływ na uszczuplenie kulturowego dziedzictwa słowackiego narodu. Właściwie to chodzi tylko o to, że Lidl pośrednio doprowadził do wyburzenia pewnej dosyć wartościowej rzeźby, którą stworzył Josef Jankovič. Czytaj dalej Josef Jankovič, wyburzenie rzeźby

Kreatywność – tego nie lubię

Jak to mam w zwyczaju, postanowiłam poruszyć temat niezbyt odkrywczy, ale za to osobiście mnie interesujący. Istnieją w naszym języku pojedyncze wyrazy oraz dłuższe zwroty, które swoją nadmierną obecnością sprawiają, że zaczynamy odczuwać do nich niechęć. Jednym z nich jest niewątpliwie kreatywność. Czytaj dalej Kreatywność – tego nie lubię

Ładne obrazki

Często słyszy się, że czyjaś praca jest płytka, pozbawiona treści. I rzeczywiście niejednokrotnie właśnie tak jest. Wiele rysunków, obrazów lub rzeźb jest co prawda ładnych, jednak nie cechuje ich absolutnie żadna inna dodatkowa wartość. Stanowią jedynie pozbawioną głębi estetyczną wydmuszkę. Zastanawiam się, czy krytyka tego typu twórczości jest czymś właściwym? Może ładne obrazki są nam w jakiś sposób potrzebne? Skoro okazują się być powszechnie tworzone, to być może spełniają jakieś istotne funkcje? Nie wiem. Czytaj dalej Ładne obrazki

Autor, twórca, wykonawca

Czy zwróciliście uwagę na to, że w przypadku niektórych twórczych działań nie da się jednoznacznie określić, kto właściwie jest ich autorem? Okazuje się, że nie wszystkie osoby biorące udział w powstawaniu prac plastycznych lub innych artystycznych wytworów, są uznawane za pełnoprawnych twórców. Ta pogmatwana sytuacja wydaje mi się na tyle interesująca, że postanowiłam poświęcić jej dzisiejszy wpis. Czytaj dalej Autor, twórca, wykonawca

Konkurs i pies

Dzisiaj bardzo krótki wpis, przypomniałam sobie historię sprzed lat.  Zdarzyło mi się wysłuchać pewnej audycji radiowej, w której jedna miła dziennikarka rozmawiała z inną równie sympatyczną panią o rozstrzyganym w owym czasie konkursie plastycznym. Wydarzenie organizowane było przez straż miejską albo policję. Nie pamiętam dokładnie. Na pewno w całą sytuację wplątane były jakieś oficjalne władze. Czytaj dalej Konkurs i pies